Prace szczególnie niebezpieczne wymagające wysokiej sprawności psychofizycznej znajdują się grupie prac wymagających wyjątkowej uwagi pracodawcy podczas upalnej pogody. Przy takich zawodach pracodawca powinien pamiętać o tym, że nieodpowiednio dobrana odzież może powodować dodatkowe obciążenie cieplne organizmu. – Zgodnie z art. 237(6) Kodeksu pracy dostarczenie pracownikowi nieodpłatnych środków ochrony indywidualnej pracownikowi jest obowiązkiem pracodawcy, również podczas upałów. Niestety doświadczenie pokazuje, że często podczas gorących dni pracownicy korzystają z takiej samej odzieży, jak przy wiosennych czy nawet zimowych temperaturach, dlatego niejednokrotnie ją zdejmują i pracują bez zabezpieczenia. Właśnie dlatego tak ważny jest przemyślany wybór odzieży ochronnej i roboczej w oparciu o wywiad stanowiskowy, tak by zapewniała pracownikowi nie tylko ochronę, ale również komfort użytkowania – mówi Ewa Gawrysiak, menadżer ds. klientów końcowych na Europę Wschodnią i Rosję w firmie TenCate Protective Fabrics, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy.
Bawełna najlepszym materiałem na upały?
Podstawowym warunkiem zminimalizowania dyskomfortu pracownika związanym z obfitym poceniem się jest wybór obuwia wyposażonego w stosowne wkładki termiczne oraz odzieży wykonanej z materiałów przepuszczających parę wodną. – Przede wszystkim trzeba obalić mit, że bawełna jest najlepszym materiałem na upały. Tak naprawdę, mimo że uchodzi za przewiewną, to bardzo szybko chłonie wilgoć i długo ją oddaje. W efekcie pracownik bardzo długo chodzi w wilgotnych ubraniach – mówi Ewa Nowak, Marketing Manager z CWS, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy. Zdaniem ekspertów podczas wysokich temperatur dużo lepiej sprawdzą się ubrania wykonane z mieszanki bawełny z poliestrem, który szybko schnie i jest bardziej elastyczny. Latem warto postawić również na odzież wykonaną z włókna bio-celulozowego. – Odzież wykonana z tego włókna jest miękka i oddychająca oraz ma wysoką zdolność regulacji wilgotności. Dzięki temu w porównaniu do tradycyjnych włókien bawełny, absorbuje nawet 50 proc. więcej wilgoci, którą następnie odparowuje. W praktyce oznacza to tyle, że zamiast chodzić w wilgotnym ubraniu, pracownik ma na sobie chłodną i suchą odzież – tłumaczy Ewa Gawrysiak.


